Mariusz Wlazły to zdecydowanie najlepszy z naszych atakujących. W czasie, kiedy na boisku grał ś.p. Arek Gołaś byli bardzo dobrym duetem. Na skrzydłach dwaj młodzi ale jakże doświadczeni gracze. No i trzeba dodać, że Wlazły jest jakby opoką naszej reprezentacji. Nie ważne czy gra bardzo dobrze, czy gra źle... ważne by był na boisku. Siatkarze czują swoją siłę przy nim... łatwiej jest Im uwierzyć w zwycięstwo... a to już połowa sukcesu.