Gry Miquela na pewno nie możemy porównać do rozegrania Pawła Zagumnego. Wydaje mi się, że jest to całkiem inna szkoła. Powiem szczerze, że zadziwił mnie swoje "lekkością" gry. Najważniejsze, że potrafi się zgrać z zespołem. Na chwilę obecną jest dla Skry pewnego rodzaju oparciem, co wychodzi na "plus".